Stalus – Cienie
Genre Rap

LYRIC
Cienie

[Refren:
Kiedy myślę o Tobie wpadam w paranoje
Jestem narcyzem, ciągle dla siebie po coś gonię
Ten czas mnie zmienił, znalazłem swoje cele
Oni subskrybują snippety, wysyłam im je newsletterem
Losowi ludzie na ulicy przypominają mi ciebie
Losowe kreski na ścianach, przypominają mi cienie
Chcę z tobą oglądać chmury tak jak obłoki na niebie
Nie chcę na to wszystko patrzeć lepiej będzie jak oślepnę

[Zwrotka 1:
Lepiej będzie jak niе będę widział już nic
Moje ciało od środka zaczyna już gnić
Chcę wejść na scenę a niе kurwa wejść do puszki
Robię różne rzeczy żeby znowu nie czuć pustki
Jak poczuję się źle znowu wezmę buch i xan
Robię rożne rzeczy żeby nie iść spać
Bo znowu mam koszmary, rano nie chcę patrzeć w lustro
Wyjebane mam na dziwki, nie przyglądam się ich biustom bo
[Bridge:
Znowu mam paranoję, czuję się jak w labiryncie
Mieszam tytoń z baką, i uraczę się tym splifem
To na lepszy humor, mówią by nie palić na zły
Ale co mam zrobić jak znów w mojej głowie jesteś ty

[Refren:
Kiedy myślę o Tobie wpadam w paranoje
Jestem narcyzem, ciągle dla siebie po coś gonię
Ten czas mnie zmienił, znalazłem swoje cele
Oni subskrybują snippety, wysyłam im je newsletterem
Losowi ludzie na ulicy przypominają mi ciebie
Losowe kreski na ścianach, przypominają mi cienie
Chcę z tobą oglądać chmury tak jak obłoki na niebie
Nie chcę na to wszystko patrzeć lepiej będzie jak oślepnę

[Zwrotka 2:
Jak teraz sobie zerkam ciężko nie pochłonąć smutkiem
Ale to nie ma znaczenia, staram się nie martwić jutrem
Tryb samolotowy, nie chcę żadnych wiadomości
Potrzebuje twojej bliskości, najlepiej w ciemności
Teraz się kochamy, odejdzie pozostaną rany
Zostanie historia a mieliśmy razem plany
Chciałbym już nie wchodzić w związki, bo tęsknię za Tobą
To był piękny sen, wstaję bo trzeba ruszyć głową

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *