Minister – PRODUCENT
Genre Rap

LYRIC
PRODUCENT

Zwrotka 1Minister

Mam zajebisty układ z moim producentem
On się opierdala, a ja jestem self made
Tak biegnę, bo uciekam przed psami
W ręce pendrive z kradzionymi bicikami
No i mnie złapali, kurwa ale skucha
Dałem im autograf, kazałem dać mi suba
Pytają gdzie producent, żona chce autograf
Mówię "W sumie nie wiem nie widziałem od miesiąca"
Wiesz jak to wygląda, młody chce zostać lekarzem
Ja tego nie rozumiem, siedzę w FL a nie w klasie
Pytam "Kiedy bicik bracie?" on mówi że nie wie
Pani mu kazała zrobić bit na akadеmię
Szkolną - tak wygląda z młodym biznes
Ten rap to offroad, jadę w pojedynkę
Chcеsz to na spoti, też czekam na to w sumie
Co złego to nie ja - to kurwa mój producent

RefrenMinister

Pro-producent, mój dobry ziomal
Bit ma być kozak - płać dziesięć koła
Bit mix master, daj ten papier
Nie stać mnie, to z neta kradnę
Pro-producent, mój dobry ziomal
Bit ma być kozak - płać dziesięć koła
Bit mix master, daj ten papier
Nie stać mnie, to z neta kradnę

Zwrotka 2Minister

Mój producent daje ogień jak jebany feniks
Ze trzy grzały ziomek mi tu chyba już spopielił
Sucho, płuco, bober, historia się zatacza
Chcesz trójeczkę ziomek, to pal na pięciu watach
Młody ratuj płuca
Przestań palić faje
Dobra tylko bucha
Spalił czwartą grzałę
Chcesz się z nami bujać to szykuj lepiej olej
Trójka jabłko mięta, z czym ty podbijasz wogle
Osiemnastka mentol szybko polej mu do grzały
Kujawski mi wyciągasz ja nie wiem co ty smażysz
Blanty chyba, ja tego nie dotykam
Weź z tym odpulaj, młody osiemnastki ni ma
Flex na iJust, nie kumam tego dziecko
Młodego weź nie wkurwiaj, bo ci zbijemy szkiełko

RefrenMinister

Pro-producent, mój dobry ziomal
Bit ma być kozak - płać dziesięć koła
Bit mix master, daj ten papier
Nie stać mnie, to z neta kradnę
Pro-producent, mój dobry ziomal
Bit ma być kozak - płać dziesięć koła
Bit mix master, daj ten papier
Nie stać mnie, to z neta kradnę

Zwrotka 3Minister

El producento, minister, działka studio
Jedna działka, jeden skład, zapamiętaj kurwo
Kradnę bity, piszę teksty, kręci się ten biznes
Dostanę kiedyś bita, się chyba tu uszczypnę
Jak krab, co go ktoś zajadał na Bahamach
A Jolka, Jolka, Ty możesz wypierdalać
Ja ruchy z producentem, Ty siedzisz se na Tinder
Zajebiście, mam nadzieję że ci pyknie
Teraz wyłóż na stół pesos, nie tyramy tu za darmo
Do mnie dzwoni producento, a do Ciebie trapfon
Halo, to nie jest call center
Ty ogarniasz tylko to co by tu zawinąć w bletkę
Ja siedzę z producentem, ogarniamy inny temat
Chcę kozacki refren, Ty nam dzisiaj go wyśpiewasz
Działka, studio, movement
Nie skumasz tego chujek, to ja i mój producent

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *