Loé – Jazz
Genre Rap

LYRIC
Jazz

Zwrotka 1

Jadę po ulicy, znowu łupię
Grama za rogiem kupie, znowu jestem w dupie
Zamiast się zajmować poważnymi sprawami, stoją i węszą pały czy przypadkiem czegoś nie jaramy
Czasem tak se myślę, że to oni zostali, na świat, przypadkiem wysrani, przypadkiem też zostali niebieskimi szujami
Kręcę flipa, kręcę bla-, kręcę flipa, palę bla-, chuj ci w twarz, lecę pa
Pa jak lecę, klipu tu nie kręcę, znowu mam strasznie polepione
Ręce
Na książce zwija i odpalam sobie szczyla, kiedy ty już kimasz, taka farsa kumasz, dawaj forsę kumasz

Refren

Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz
Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz
Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz
Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz

Zwrotka 2

Mów mi Olo w połączeniu z beatem rozpierdolo
Zapętlaj, rozpal lolo, taki klimat kolo
Nie pytam cię o zdanie, robię rozpierdol, tylko taki mam na stanie i toczę się dalej
Mów mi rymu kasjer, beatu biznesmen, niektóre drogi są bardzo kręte
Nie koniecznie piękne, raczej koniecznie biegnę
Robię to biegle, wcale się nie piekle
Wszystko na spokoju, piszę w moim pokoju, tam gdzie pale, tam gdzie kruszę, tam gdzie sadze grube rymy, na tacę podaje
Kręcę się dalej, kre- kręcę się dalej, [CO?], kręcę się dalej

Refren

Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz
Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz
Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz
Czasem sobie jem, to sobie jem
Pale sobie jazz, pale sobie jazz, jazz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *